FESTIWAL FILMOWY "KinoPozaKinem FILMOWA GÓRA 2011"


Jan Machulski nie żyje
W wieku 80 lat zmarł Jan Machulski, znany aktor, reżyser, pedagog, ojciec reżysera Juliusza Machulskiego. Zagrał 70 ról teatralnych oraz 45 ról filmowych. Wystąpił m.in. w filmach "Vabank", "Kingsajz", "Rękopis znaleziony w Saragossie".

Jan Machulski urodził się 3 lipca 1928 roku w Łodzi. W 1954 roku ukończył wydział aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Aktorskiej w Łodzi, a w 1971 roku uzyskał dyplom wydziału reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Zobacz galerię: Nieśmiertelny Kwinto w obiektywie


Na początku kariery aktorskiej był związany z mniejszymi teatrami, między innymi, w Opolu i Olsztynie. Potem występował na deskach Teatru Lubelskiego, Teatru Nowego w Łodzi, teatrów: Polskiego oraz Narodowego w Warszawie. W 1970 roku był jednym z założycieli Teatru Ochota w Warszawie.

W latach 70. i 80. zrealizował szereg ambitnych teatralnych projektów reżyserskich. Wyreżyserował między innymi "Antygonę", "Hamleta" i "Sen nocy letniej", oraz sztuki własnego autorstwa - "Lęk", "Niebezpieczne zabawy".

W filmie zadebiutował w 1952 roku rolą w obrazie Ewy Poleskiej "Trzy opowieści", a w teatrze dwa lata później, tuż po skończeniu studiów.

W 1981 roku po raz pierwszy zagrał w filmie swojego syna - reżysera filmowego Juliusza Machulskiego. Był to film "Vabank", w którym Machulski wcielił się w postać Henryka Kwinto. W kolejnych latach wystąpił w następnych filmach syna, między innymi: "Kingsajz", "Deja vu", "Kiler", "Vinci". Młodsza widownia znała go z filmu "Wyspa złoczyńców", gdzie wcielił się w postać Pana Samochodzika i oraz filmu "Podróż za jeden uśmiech".

Najnowszym przedsięwzięciem filmowym Jana Machulskiego była rola w filmie Michała Rosy "Co słonko widziało" z 2006 roku. Od 1999 roku Machulski prowadził prywatną szkołę aktorską.

Jest również autorem książek: "Zawód - aktor: rozmyślania i projekty" oraz tomu wspomnień "Chłopak z Hollyłódź". W 2003 roku ukazał się "Benefis" - wywiad-rzeka, przeprowadzony z aktorem przez Marka Pająka.

Jan Machulski został uhonorowany wieloma wyróżnieniami. Przyznano mu Złoty Krzyż Zasługi. W 2002 roku podczas VII Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach odcisnął dłoń na Promenadzie Gwiazd, a rok później otrzymał "Specjalną Żabą" - nagrodę operatorów dla polskiego aktora podczas Festiwalu Camerimage 2003.

Jan Machulski od wielu lat mieszkał w Warszawie, ale zawsze podkreślał swój bliski związek z Łodzią. Był pomysłodawcą łódzkiej "Alei Gwiazd" na ulicy Piotrkowskiej - polskiego odpowiednika Bulwaru Hollywodzkiego, a niedawno otrzymał tytuł honorowego obywatela Łodzi.

"Wszyscy lubili Janka"

- Machulski był jedną z najsympatyczniejszych postaci świata filmowo-aktorskiego - powiedział Jacek Bromski, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. - Wszyscy go lubili - podkreślił.

- Ta wiadomość jest bardzo przykra. Bardzo lubiłem Janka. Wszyscy go lubili - mówił Bromski. - To jeden z niewielu ludzi, który potrafił sobie zjednywać sympatię i życzliwość otoczenia. Świetny aktor, znakomity człowiek.

- Szkoda, że ludzie z tego pokolenia zaczynają odchodzić. Dziś jest przecież pogrzeb innego wybitnego filmowca Stanisława Różewicza i tego samego dnia tracimy Janka Machulskiego. To jest naprawdę bardzo smutna jesień - dodał reżyser.

Według Bromskiego, Jan Machulski był też świetnym pedagogiem. - I Jan Machulski, i Stanisław Różewicz byli ludźmi, którzy zawsze z życzliwością patrzyli na nas, gdy w zawodzie filmowym stawialiśmy pierwsze kroki. Byli życzliwi i pomocni - podkreślił.

- Byłem w szkole filmowej na jednym roku z Julkiem Machulskim i muszę powiedzieć - dodał Bromski - że jego ojciec Jan Machulski był zawsze otwarty na tzw. młodzież filmową, służył pomocą, doświadczeniem, chętnie brał udział w naszych szkolnych filmach.

"Mieliśmy kręcić trzecią część 'Vabanku'"

- To ogromna strata dla filmu, kultury i dla mnie osobiście - powiedział aktor Leonard Pietraszak. - Jechałem samochodem, kiedy dotarła do mnie ta wiadomość. To było jak grom z jasnego nieba. Zastanawiałem się czy kontynuować jazdę - mówił odtwórca roli Kramera w "Vabanku".

- Nigdy nie przypuszczałem, że Janek może być zagrożony takim wczesnym odejściem. Przecież on był w znakomitej formie. Cudowny, sprawny umysłowo i fizycznie. Okaz zdrowia, jak na te swoje lata, do których się nie przyznawał. I słusznie" - mówił aktor. - Mieliśmy jeszcze dużo planów. Kiedy się spotykaliśmy, mówiliśmy, że przecież trzeba jeszcze nakręcić trzeci "Vabank", o który wszyscy pytają. Byliśmy zapraszani na urocze imprezy, na których reprezentowaliśmy "Vabank" po tylu latach. To, że Janek już nie żyje nie mieści mi się w głowie - dodał. Według Pietraszaka, Machulski to znakomity aktor, cudowny człowiek i wspaniały nauczyciel kilku pokoleń aktorów, które wychował razem ze swą żoną Haliną.
 

Od 2010 roku Filmowa Góra nominuje do Nagrody Polskiego Kina Niezależnego im. Jana Machulskiego


Wspiera nas:


Współorganizatorzy FG:





Wyszukiwarka

Odwiedziny


Wczoraj : 170