FESTIWAL FILMOWY "KinoPozaKinem FILMOWA GÓRA 2011"


Tercet ociekający absurdem. Box Kondratiuka

Absurd, to właśnie on najczęściej rządzi światem przedstawionym w trzech wczesnych filmach Andrzeja Kondratiuka , które Kino Polska zamieściło w dedykowanym polskiemu reżyserowi specjalnym wydaniu DVD. Zapraszamy do przeczytania naszej recenzji. W tym wydaniu znalazły się "Hydrozagadka (1970 r.), "Jak to się robi (1973 r.) oraz "Wniebowzięci (1973 r.). Absurdalny jest pomysł na polskiego superbohatera Asa, który w PRLowskiej rzeczywistości próbuje udaremnić spisek mający na celu pozbawienie mieszkańców Warszawy wody.

Absurdalne są perypetie dwójki "artystów", którzy w zaśnieżonym Zakopanem poszukują twórczej weny, by napisać, a potem nakręcić film, o jakim nikomu się nie śniło.Wszystko w zaprezentowanym na wydaniu DVD komediowym tercecie ocieka absurdem.

Jest to natomiast środek, nie cel sam w sobie. Dzięki takiemu podejściu do świata, który poza przyjętymi ramami absurdu i lekkiego surrealizmu jest w opisywanych filmach jak najbardziej rzeczywisty, Kondratiuk jest w stanie w zupełnie inny sposób spojrzeć na ludzi, którzy tenże świat zapełniają. Nie próbuje swoich bohaterów ośmieszyć ani przetestować, tym bardziej, że to właśnie dzięki jego inwencji posiadają oni cechy, które sprawiają, że prezentują się na tle swojej współczesności tak oryginalnie. Interesuje go to, w jaki sposób świat, ze wszystkimi swoimi wadami i wypaczeniami, będzie na tak nakreślonych bohaterów reagował. Protagoniści Kondratiuka - czasem uroczy w swojej naiwności, a czasem zabawni w ekscentrycznym podejściu do życia - stanowią coś w stylu krzywego zwierciadła, w którym wszystkie postaci drugiego planu odbijają swoje prawdziwe oblicza.

Nie po to jednak, by stać się częścią szerszego przekazu, który twórca adresuje do widowni, lecz ot tak, po prostu - oni są właśnie celem; ich chybione reakcje, bolesne wpadki, ale także efektowne zwycięstwa i ujmujące próby dokonania tego czy tamtego. Kondratiuk patrzy na wszystkich ze zrozumieniem i niejakim ciepłem - wykorzystywany do opisu rzeczywistości absurd potwierdza tylko humanistyczny wydźwięk zawarty w tych trzech filmach. Obojętne, czy będą to karykaturalnie przedstawieni Polacy w "Hydrozagadce", czy ujęte lekko satyrycznie relacje damsko-męskie w "Jak to się robi", czy słodko-gorzkie spotkania bohaterów "Wniebowziętych" z dawno nie widzianymi znajomymi i przypadkowo napotykanymi postaciami - zawsze na ekranie obserwujemy ludzi, interesujących w swoich dążeniach i pragnieniach.

W jednej ze scen najbardziej poważnych z całej trójki "Wniebowziętych", Jan Himilsbach wypowiada znamienną dla wczesnych filmów Kondratiuka sentencję: "Życie jest piękne! Niestety, trzeba umieć z niego korzystać". Ta wydawałoby się banalna maksyma zawiera w sobie wszystko to, co Kondratiuk osiąga na ekranie za pomocą swoich filmów - sielankowy klimat, zbiór obserwacji na temat Polski, Polek i Polaków, humorystyczną rozrywkę, szereg nienachalnych refleksji, pozytywne spojrzenie na ludzkie życie. Prezentowana przez niego wizja rzeczywistości nie tylko ujmuje, ale może również sprawić, że my sami przejrzymy się w bohaterach Kondratiuka jak w zwierciadle.

Filmowa Góra za www.stopklatka.pl

 

Od 2010 roku Filmowa Góra nominuje do Nagrody Polskiego Kina Niezależnego im. Jana Machulskiego


Wspiera nas:


Współorganizatorzy FG:





Wyszukiwarka

Odwiedziny


Wczoraj : 356