FESTIWAL FILMOWY "KinoPozaKinem FILMOWA GÓRA 2011"


Czytelnicy recenzują. "8 w poziomie" Grzegorza Lipca
Z kraju
 Do naszej redakcji dotarły pierwsze recenzje po pokazie najnowszego filmu grupy filmowej Sky Piastowskie zatytułowanego "8 w poziomie". Autorem tego przedsięwzięcia jest Grzegorz Lipiec. Poniżej opinia o jego nowym filmie.
"8 w poziomie" to czternasty już film grupy filmowej z Zielonej Góry Sky Piastowskie, o której zrobiło się głośno głównie dzięki takim produkcjom jak kultowy już "Że życie ma sens" i "Dzień, w którym umrę". W "8 w poziomie" dzieje się naprawdę dużo, wątki przeplatają się ze sobą, akcja pędzi do przodu. W połowie filmu czujemy się zagubieni, wręcz wytrąceni z równowagi, a jednak oglądamy z zapartym tchem dalej, bo fabuła wciąga, a gra aktorska porusza prawdziwością.
Nie pokuszę się o określenie z jakim gatunkiem mamy do czynienia, bo "8 poziomie" nie da się wrzucić do szufladki z napisem "sensacja", "thriller" czy "science fiction". Ekipa Sky Piastowskie tworzy własne kino, nie ulega trendom, nie stara się być na fali i przeskoczyć za wszelką cenę swoich poprzednich genialnych produkcji.

Polska niedalekiej przyszłości to Polska, którą rządzą upadek wartości, przemoc, nielegalne pieniądze, narkotyki. Ale to także Polska, w której w dość przewrotny sposób krzyżują się ze sobą losy na pozór niepowiązanych ze sobą osób. Wspólnym mianownikiem staje się tutaj polski banknot o nominale 100 euro, banknot dla Polaków dość szczególny...

Grzegorz Lipiec serwuje nam w swoim filmie całą plejadę mniej lub bardziej zabawnych, uwikłanych w często podłe życie postaci. I tak mamy tutaj: dyrektora domu dziecka, którego jedna sprawka dość istotnie wpłynie na dalszy bieg wydarzeń, policjanta-antyterrorystę zdegradowanego do pracy w kostnicy, mniej i bardziej pospolitą gangsterkę, przybyszów z dalekich krajów i zwyczajnych mieszańców Zielonej Góry. W jednej z głównych ról możemy zobaczyć Tomasza Burkę, znanego z "Dzień, w którym umrę", który tym razem wcielił się w rolę gangstera i wyszło mu to całkiem przekonująco. Na wyróżnienie zasługuje też rola Jacka "Katosa" Katarzyńskiego. Jego gra aktorska i postać, którą buduje, broni się bez słów i zapada na długo w pamięć, by nie rzec, że przygasza swoją wyrazistością inne gwiazdy offowego kina. Trzeba przyznać, że talentów mu Stwórca nie poskąpił.

"8 w poziomie" jest filmem ze wszech miar rozrywkowym, przepełnionym kultowymi dialogami, celnymi ripostami i ostrym humorem. Porusza jednak istotne kwestie ludzkiej egzystencji dotyczące moralności, obyczajowości i często mocno pokręconych stosunków międzyludzkich. Robi to z niebywałą wręcz lekkością i humorem i sprawia, że gorzka krytyka współczesnego społeczeństwa staje się całkiem strawna.

Całość dopełnia wspaniała muzyka skomponowana przez Maję Pietraszewską-Koper, zwaną Digital Princezz. W filmie możemy usłyszeć także utwory twórców związanych z Zieloną Górą (m. in. Zofii Mikuckiej, Marcina Wimońcia i Oskara Strawińskiego, cyber-rockowe brzmienia Hex - projektu Macieja Niedzielskiego, hip-hopowy atak RPZG). Wraz z ekipą filmową przemierzamy również znane zielonogórzanom miejsca, które stają się tłem dla sensacyjnych zdarzeń i pogmatwanych historii.

Prapremiera filmu miała miejsce 30 sierpnia w zielonogórskim amfiteatrze i zebrała liczne grono widzów, spragnionych kolejnej dawki niezapomnianych emocji, humoru, krytyki, rozrywki, ale przede wszystkim refleksji. W chłodny letni wieczór myśli zebranych w amfiteatrze osób były znów bardziej "piastowskie", a serca rozradowane, że są jeszcze osoby, które porywają się na takie rzeczy i tworzą coś jak najbardziej swojego i niezależnego. Pierwszy oficjalny pokaz "8 w poziomie" będzie miał miejsce w połowie października, na 24. Warszawskim Festiwalu Filmowym gdzie obraz wystartuje w konkursie "Wolny duch".

Źródło: stopklatka

 

Od 2010 roku Filmowa Góra nominuje do Nagrody Polskiego Kina Niezależnego im. Jana Machulskiego


Wspiera nas:


Współorganizatorzy FG:





Wyszukiwarka

Odwiedziny


Wczoraj : 391